Dla jednych są bolączką i źródłem estetycznego zgrzytu, dla innych z kolei są wartościowym polem do wprowadzania ożywczych zmian. Blokowiska nie są tylko polską specyfiką, choć chyba niektórzy z nas sądzą, że to coś wyłącznie naszego.

Tymczasem można je znaleźć również na Zachodzie i to w tych miastach, które słyną ze wspaniałej, zabytkowej architektury. Dlatego jeśli ktoś sądzi, że w Paryżu lub w Rzymie bloków podobnych łudząco do naszych nie ma, to jest w sporym błędzie i chyba powinien się wyleczyć z kompleksów.

Rodzi się pytanie, czy z tych nudnych i nijakich architektonicznie bloków można wykrzesać jakąś dodatkową energię? Ano można, potrzeba jedynie dobrej woli i inwencji. Samo nadanie im bardziej zachęcających kolorów, postawienie na efektowne murale może dać świetny rezultat.

Koniecznie trzeba też zadbać o samo otoczenie bloków – kliny zieleni, estetyczne skwery, place zabaw i aleje spacerowe. Blokowisko może być przyjazne i miłe w odbiorze, ale trzeba nad tym popracować – złagodzić surową architekturę dodatkami.

www.lm-loma.pl